Reklama
Rudy, rudy, rudy ... rydz

Rudzik Dni z przymrozkami przybywa a liści na drzewach coraz mniej. Pogoda cały czas piękna i praktycznie bezdeszczowa. Nic tylko siedzieć na miejscu i cieszyć się wspaniałymi okolicznościami przyrody. Takie samo podejście mają chyba ptaki – ani myślą opuszczać myscowskich krzaków, o czym świadczy rekordowa ilość tegorocznych retrapów. Wystarczy rzucić okiem na wykres zatytułowany „Liczba retrapów w latach 2011 na tle średniej wieloletniej” by uzmysłowić sobie skalę tego zjawiska. Prawie połowa ptaków przynoszonych z każdego obchodu ma już na nodze naszą obrączkę.

W sieciach głównie rudziki, ale także sporo zięb i szczygłów oraz dzwońce, jery i trznadle. W ostatnich dniach złapało się też kilka dzięciołów dużych, dzięcioł zielonosiwy, 2 krogulce, 2 sójki, grubodzioby. Kapturki i pierwiosnki wyraźnie kończą już przelot i coraz rzadziej wyciągamy je z naszych sieci.

Od 8 do 17.10 zaobrączkowaliśmy 663 ptaki, mieliśmy 8 własnych wiadomości powrotnych oraz 464 retrapów. Z naszych sieci najczęściej wyciągaliśmy rudziki (255 os.), zięby (51 os.) i szczygły (48 os.).

W oczekiwaniu na odlot naszych ptaków do cieplejszych krajów delektujemy się rydzami, które na szczęście pojawiły się w okolicznych lasach. A wieczorami zasłuchujemy się w feniksowe opowieści :-)

Fotoraport: